Najnowsze wpisy

Losowe wpisy

NIEJEDNORODNOŚĆ RECEPTORÓW ADRENERGICZNYCH

Działanie amin katecholowych (p. str. 18) byłoby trudne do wyjaśnienia przy założeniu, że łączą się[...]

Rola receptorów bólowych w stymulacji seksualnej część 2

Podobnie nie wiele wiadomo o wpływie proprioreceptorów i interore- ceptorów na wystąpienie podniece[...]

Włókniaki młodzieńcze

Z przerostem migdałka gardłowego nie należy mylić włókniaka młodzieńczego, spotykanego rzadko, i to[...]

Inwazyjna grzybica kropidlakowa

Zwykle rozwija się u osób ze znacznie zmniejszoną odpornością, zwłaszcza u chorych na białaczkę, le[...]

Początkowy rozwój jaja i błon płodowych

Bezpośrednich obserwacji zjawisk związanych z zapłodnieniem jajka oraz początkowego jego rozwoju, t[...]

Max miał miejsce przy oknie. Obok niego, w środku, siedziała korpulentna pani, a z brzegu marynarz wracaj ący po przepustce na służbę. Było zdecydowanie ciasno. Po starcie Max poprosił stewardessę, aby go nie budziła na posiłki, wetknął stopery do uszu i zasłonił oczy. Wkrótce głęboko usnął. Cztery, pięć godzin później obudził go pełny pęcherz, ale postanowił nie wstawać, ponieważ pasażerowie obok niego spali i nie mógłby wyjść ze swojego kąta nie budząc ich. Nie wstawał więc jeszcze przez ponad godzinę, a pęcherz dokuczał mu coraz bardziej. Miejsca było tak mało, że nie mógł nawet założyć nogi na nogę, siedział więc zupełnie nieruchomo. Około czterdziestu pięciu minut przed lądowaniem mógł wreszcie przejść do toalety. Dwa dni później, załatwiając różne sprawy w Hamburgu, Max poczuł nagle ból z lewej strony klatki piersiowej, nasilający się przy próbie zaczerpnięcia głębokiego oddechu. Tego wieczora miał lekką temperaturę. Krótko mówiąc, nabawił się zapalenia żyły w prawej nodze, zrobił się zakrzep i wreszcie zator w lewym płucu. Został przyjęty do szpitala, gdzie badania potwierdziły diagnozę. Zastosowano kurację środkami przeciwzakrzepowymi, którą kontynuował jeszcze przez trzy miesiące po wyjściu ze szpitala. Zapalenie żyły ustąpiło, a skrzeplina, która dotarła do płuc, rozpuściła się. Żylaki plus nadwaga czyniły Maxa podatnym na zator w płucach. A gdy dołączył się jeszcze jeden czynnik – długotrwały bezruch podczas lotu – zator stał się faktem.

Leave a Reply